<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.0.4" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>LESTAT TU BYŁ</title>
	<link>http://blog.lestat.pl</link>
	<description>...i jeszcze tu wróci</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Apr 2007 12:24:39 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>Informacje</title>
		<description>Informuję, że chwilowo nie ma żadnych informacji. </description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/08/29/bez-kategorii/o-mnie/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Lepiej późno niż wcale</title>
		<description>Oczywiście nie należy zapominać, że najlepsze kasztany są na placu Pigal (czy jak to tam idzie). Bedzie od dzisiaj mam nadzieję lepiej i rządni wrażeń śmiałkowie (śmiałkinie równie mile widziane ) będą mogli się zmierzyć z mymi wypocinami. A będzie o tyle ciekawie, że pisać zamierzam wieczorami (co znaczy po ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/08/30/bez-kategorii/lepiej-pozno-niz-wcale/</link>
			</item>
	<item>
		<title>No to ziuuu&#8230;</title>
		<description>Niebagatelnym problemem zdaję się być napisanie pierwszego "pamiętnikowego" wpisu. Szczególnie, że względy techniczne pokrzyżowały plany i jest on mocno wyrwany z kontekstu całej tej wyprawy do Danii. To juz ktoryś z rzędu dni, wcale nienajwdzięczniejszy bo pozbawiony znaczących wydarzeń. A opisywać ten (przeszlo już) tydzień będzie wyjątkowo trudno. Choć mam ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/08/31/dunski-dziennik/12/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Grrrr&#8230;</title>
		<description>O Jezu! Pojechałem rowerem wypłacić pieniądze z bankomatu. Nie dość, że pojechałem za daleko (minąłem jeden oddział banku Nordea po drodze) to jeszcze stojąc przed bankomatem ze swoją dziewiczą kartą bankomatową doznałem potwornego olśnienia - nie pamiętam kodu PIN. Także kompletna porażka. Nic tylko iść się napić piwa i liczyć ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/08/31/dunski-dziennik/13/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tragedia w Aarhus - troje Polaków pozbawionych internetu</title>
		<description>No i stało się. Drogie dzieci - Lestat nie będzie miał netu w akademiku przez "cholerawieile" czasu. Jedyna możliwość to siedzenie na uczelni. A to nie jest zbyt wygodna sprawa bo do domu daleko. Także bardzo mi przykro ale ani ja ani Włos i Caleb nie będziemy obecni w internecie ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/01/bez-kategorii/15/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Dzisiaj festiwal w Aarhus</title>
		<description>Poleźliśmy na 9:00 na Compiling. Włos i Caleb nie chcą się specjalnie angażować w ten przedmiot, ja spróbuję. To będzie spore wyzwanie ale pozostawiłem sobie drogę ucieczki. Ustaliłem z wykładowcą, że chciałbym mieć możliwość wycofania się i w związku z tym zamierzamy utworzyć grupę czterosobową (powinny być trzy). Kto jeszcze ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/01/dunski-dziennik/dzisiaj-festiwal-w-aarhus/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Relacja z piątkowego wypadu na miasto</title>
		<description>Hoho... ale się działo. Mamy wręcz straty w ludziach. Ale od początku. Umówiliśmy się z Przemkiem i Lilą pod naszym wydziałem. Za radą Caleba, że w dobrym tonie jest się trochę spóźnić pojawiliśmy się godzinę później. Na miejscu okazało się, że nasi znajomi się nie nudzili i siedzą na imprezie ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/02/dunski-dziennik/relacja-z-piatkowego-wypadu-na-miasto/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Niedziela</title>
		<description>Włos przeżył. Tak naprawdę wyglądał jak nowonarodzony już po paru godzinach snu. Reszta dnia przeleciała bez większych rewelacji. Z ciekawostek mamy nowych ludzi na piętrze. Francuza o wzroście "metr sześćdziesiąt w kapeluszu" i angielskim, który pozbawił nas wszelkich kompleksów. Duńczyka o którym wiem tylko tyle, że się dzisiaj wprowadził i ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/03/dunski-dziennik/20/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Pranie na Brabrand</title>
		<description>Zrobiliśmy pranie! To dopiero było niesamowite doświadczenie. Mamy specjalne karty na które ładujemy pieniądze (100 lub 200 koron). Pieniążki są odciągane razem z najbliższą opłatą za akademik. Z tak naładowaną pieniązkami kartą można już prać ile dusza zapragnie. Jedno pranie to 9 dkk, suszenie kosztuje w zależności od czasu. Wszystko ...</description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/03/dunski-dziennik/pranie-na-brabrand/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Była sobie imprezka :(</title>
		<description>Daliśmy dupy na całego. Dzisiaj był jakiś specjalny wieczór dla studentów z Erazmusa i niestety nikt nas nie poinformował. Dowiedzieliśmy się dopiero z relacji Francuzika, który miał lepszych informatorów. Sprawa jest o tyle smutna, że przeleciało nam darmowe jedzonko, piwko i zapewne pare przyjemnych atrakcji. Smutna sprawa. </description>
		<link>http://blog.lestat.pl/2006/09/04/dunski-dziennik/byla-sobie-imprezka/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
