Archive for August, 2006

Informacje

Category: Bez kategorii
Date: August 29th, 2006

Informuję, że chwilowo nie ma żadnych informacji.

Lepiej późno niż wcale

Category: Bez kategorii
Date: August 30th, 2006

Oczywiście nie należy zapominać, że najlepsze kasztany są na placu Pigal (czy jak to tam idzie). Bedzie od dzisiaj mam nadzieję lepiej i rządni wrażeń śmiałkowie (śmiałkinie równie mile widziane ) będą mogli się zmierzyć z mymi wypocinami. A będzie o tyle ciekawie, że pisać zamierzam wieczorami (co znaczy po pijaku) i napastowany przez dwóch innych słowiańskiej duszy ziomków. Wszystko to czyni to miejsce wysoce niezdatnym do czytania dla ludzi, którzy nie są w jakiś sposób związani ze mną znajomością (powiedzmy sobie to prosto w twarz, szkoda waszego czasu na takie gnioty). Reasumując i nie przedłużając: powodzenia, przyda się.

No to ziuuu…

Category: Duński dziennik
Date: August 31st, 2006

Niebagatelnym problemem zdaję się być napisanie pierwszego “pamiętnikowego” wpisu. Szczególnie, że względy techniczne pokrzyżowały plany i jest on mocno wyrwany z kontekstu całej tej wyprawy do Danii. To juz ktoryś z rzędu dni, wcale nienajwdzięczniejszy bo pozbawiony znaczących wydarzeń. A opisywać ten (przeszlo już) tydzień będzie wyjątkowo trudno. Choć mam aspiracje się z tym zmierzyć.

Nadchodzący okres zapowiada się niezwykle ciężko i też może zaważyć na prowadzeniu tego bloga. Oto bowiem internet, który w naszym akademiku miał “być i basta” będzie odcięty lada moment. Najgorsze, że nikt nie wie kiedy nastąpi ta przykra chwila. Teoretycznie nowe łącze jest już zamówione ale Dania jest krajem, w którym nic nie dzieje się nagle, może poza deszczem lubiącym zacząć sobie padać kompletnie od czapy i bez zapowiedzi. Ja zaś wychodząc z założenia, że dziś netu już nie będzie przegadałem ze swą kobitą prawie całą noc. Efekt? Mam powieki na zapałki i zero inicjatywy. A jutro trzeba wstać wcześnie na Compiling.

Co to jest Compiling spytacie? Słusznie spytacie bo skąd niby macie wiedzieć skoro to pierwszy treściwy wpis na tej stronie. Jest to jeden z przedmiotów, który radośnie wybraliśmy jeszcze w Polsce do studiowania. Na miejscu nas uświadomili, że studia w Danii wyglądają troche inaczej. Zamiast brać wiele przedmiotów i studiować po łebkach (patrz idiotycznie proste zaliczanie egzaminów w Polsce i zero pracy w ciągu semestru) tutaj każdy student bierze ich mniej za to sposób nauczania zapewnia im rozrywke na wiele dlugich duńskich wieczorów. Problem przedstawię na przykładzie wtorkowego wykładu z Network Protocols and Internetworking. Przemiły brodaty pan przyszedł na aule i rozpoczął wykład od trzech bardzo istotnych dla niego kwestii. Pierwszą było, że nazywa się… tu przepraszam ale nie powtórzę, wszyscy moim zdaniem mówią to samo i przypomina to coś w rodzaju bleble powiedzianego z gembą pełną ziemniaków. Po przedstawieniu się przeszedł do kwestii bardziej interesującej mianowicie przedstawił nam swoją ulubioną książkę i zaproponował, no dobra własciwie kazał, ją kupić (kosztuje ona jedyne 250 zł). W końcu zaś przedstawił nam swój fantastyczny plan na zagospodarowanie nam czasu w weekend byśmy się nie musieli nudzić. Zadał 5 rozdziałów swojej ulubionej książki. W porównaniu z tym co dzieje się na polskich uczelniach to iście szalone temp. Warto tu dodać, że z przedmiotu P2P Networkinkg zadano nam już pierwszy program. I praktycznie wszędzie musimy sobie podobierać grupki wzajemnej adoracji, w których bedziemy klepać nadchodzące atrakcyjne programy.

Reasumując cieszcie się Wy, którzy spokojnie kisicie tyłki czekając na rozpoczęcie polskiego studenckiego roku. Nam tu już dają popalić a pewnie będzie gorzej. Bez odbioru.

Grrrr…

Category: Duński dziennik
Date: August 31st, 2006

O Jezu! Pojechałem rowerem wypłacić pieniądze z bankomatu. Nie dość, że pojechałem za daleko (minąłem jeden oddział banku Nordea po drodze) to jeszcze stojąc przed bankomatem ze swoją dziewiczą kartą bankomatową doznałem potwornego olśnienia - nie pamiętam kodu PIN. Także kompletna porażka. Nic tylko iść się napić piwa i liczyć na to, że w przyszłości będzie lepiej.